Sporty

Chińczycy bardzo dbają o kondycje, szczególnie starsi ludzie. Mnie, to zawsze zachwyca i z wielką przyjemnością obserwuję. W Dandong jest kilka nowych sportów, których mieszkając na południu, nie widziałam. Między innymi, latająca zośka (w języku chińskim zwana Jianzi) – chińska gra ruchowa bardzo popularna w Azji. Jej historia sięga ponad 2000 lat. Jianzi ma zazwyczaj 4 pióra złączone w podstawie z tworzywa sztucznego, zamocowane do metalowego lub gumowego obciążnika, barwione na różne kolory. Lotka ma długość 15-18 cm i waży 15g.

Latajaca zoska

Graja młodzi i starsi, w małych i większych grupach. Kiedyś próbowałam, ale nie jest to, tak proste, jak wygląda. Trzeba opanować technikę. Kolejny sport, a raczej, chyba rozrywka, to uderzenie batem w kręciołki. Nie wiem, jaka jest fachowa nazwa. Mnie przeraża odgłos/trzask, jaki temu towarzyszy. Przeważnie mężczyźni z ogromną siłą uderzają i patrzą jak się kręci. Odbywają się też zawody, który będzie się dłużej kręcił. Zauważyłam, że trzeba mieć niezwykle dużo siły, żeby wprawić w ruch kręciołka…i najważniejsze, najpierw trzeba w niego trafić!

dscn4165dscn4083

Niektórzy Panowie strzelają sobie z bata. Jest to kolejna rozrywka, która polega na wywołaniu trzasku tzw. gromu dźwiękowego, który powstaje, kiedy końcówka bata przekracza barierę dźwięku. Jest donośniejszy, gdy na końcu bata mocuje się frędzelki czy wstążki. Wywołanie gromu nie jest łatwe, trzeba energicznie puścić wzdłuż bata falę, co wymaga zręczności. Podpytałam znajomych skąd pomysł na taka rozrywkę? W dawnych czasach Chińczycy strzelali z bata, by popędzać trzodę i odganiać złe duchy. Bat służył także, jako bron.

W Dandong jest jeden park, w którym można  zobaczyć pomniki sportów.

dscn4108dscn4107dscn4106

Wspominałam już o wieczornych tańcach czy tutaj nowość, chodzeniu w kółko. Tance z wachlarzami, tai chi, muzyka, rozgrywki w karty, przytulanie się do drzew i spacery wzdłuż rzeki. Czasami mam ochotę się dołączyć, spróbować, ale nie mam odwagi. Bez tego wzbudzam zainteresowanie i czasami zauważam, że kobiety nie czują się komfortowo, gdy obserwuję jak tańczą.

dscn4136Przytulamy dscn4143Chodzimy w kolkodscn4153

Często, także na placach, odbywają się pokazy, koncerty i tańce. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Nauczanie

Moja Szefowa wymyśliła swój sposób nauczania. Praktykowała na córce, przyniósł znakomite efekty. Większej bzdury nie widziałam i nie słyszałam! Ogólnie metoda pamięciowa, nie uczą się ze zrozumieniem. Ogromna presja, terror dla dzieci, dla mnie tym bardziej.

Moja nowa asystentka nie może tłumaczyć na chiński (są wyjątki). Pożegnałam się z moim pierwszym asystentem, bo nie szla nam współpraca. Lekcja trwa 60 min i przez ten czas powtarzamy zdania po min. 5 razy każde, najpierw wspólnie, później każdy osobno. Zawieszam się czasami i czuje jak magnetofon. Taka sama metoda jest w przedszkolu. 4 latki z książkami, odpytywane co chwila…Szkoda mi ich, ale nie wiele mogę.

Idea jest taka, żeby dzieci wróciły do domu, otworzyły książkę i potrafiły czytać płynnie rodzicom. Nie możemy grać, śpiewać, wygłupiać się, bo to ich rozprasza. Jestem znudzona i wymęczona. Ani się nie rozwijam, ani moja praca nie sprawia mi radości. Czasami próbuję zrobić coś po mojemu, ale czujne oko Szefowej nie pozwala. Poza tym są kamery i rodzice siedzą w salonie. Taki chiński Big Brother mi się przytrafił.

Hushan

Podobno, tu jest początek Muru Chińskiego. Kwestia sporna…

Ostatnio odwiedził mnie Konrad, który mieszka w Shenyang. Jest znajomym mojej Szefowej i już także moim : ) mieliśmy kontakt zanim przyjechałam, bo Konrad jako pierwszy, dostał ofertę pracy tutaj, ale się nie zdecydował. Cudownie jest mieć towarzystwo i rozmawiać w ojczystym języku.

dscn3958dscn3823dscn3894

Wybraliśmy się do Hushan, niestety aura trochę nie dopisała i są trudności z dojazdem. Najlepsza opcja to, taxi (tylko 15 km od Dandong). Zachwyciło nas koreańskie dziecko, które pasło  kozy i krowy, a później śpiewało do drzewa. Nie mogło zabraknąć wspinaczki, były momenty grozy. Tak, blisko Korei jeszcze chyba nie byłam.

dscn3914dscn4006dscn3939dscn4013dscn3834

Ostatnio zrobiło się upalnie i cóż widoki, z mojego okna nie są już zachwycające :) Z krzaków, przy rzece zrobiła się publiczna toaleta. Zauważyłam, ze nie ma z tym problemu. Szczególnie mężczyźni, załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie i bezwstydnie. Hmmm napisałam post o ,,miłości”, ale chyba jestem w błędzie, bo w Chińczykach obudziły się jakieś zwierzęce instynkty i  grzeszą…brak mi słów, co czasami można dostrzec…to pewnie wina upałów!!

Koreańskie kelnerki

Mowa o kelnerkach z Korei Północnej. Podpytałam, obserwowałam i ustaliłam kilka ciekawostek. Codziennie rano przed większymi hotelami czy restauracjami można zobaczyć ćwiczące grupy dziewczyn, ubrane w jednakowe dresy. Ćwiczenia trwają około 15-20 min. Po czym w szeregu, równo wracają do hotelu. Nie wolno im się z nikim spotykać, rozmawiać czy kontaktować. Zarobione pieniądze wysyłają do Korei. Do ich obowiązków należny pięknie wyglądać (niektóre na prawdę powalają uroda), uśmiechać się, obsługiwać i zabawiać gości. Podają jedzenie, śpiewają, graja na instrumentach i tańczą. Niektórym udaje się wyrwać czy tez uciec…

 

dscn4061

Bardzo chciałabym się wybrać do takiej restauracji, ale jest to kosztowna rozrywka.

Od kilku dni chodzę nowego przedszkola… takiego na bogato! Pierwszy raz mogłam uczestniczyć w lekcji parzenia herbaty.

img_0216img_0214

 

Poza tym i do mnie dotarły upały, korzystam jak tylko mogę. Ostatnio nawet zamoczyłam nogi w rzece…później się martwiłam czy nie dostane jakiegoś choróbska.

img_0364img_0320img_0176img_0188img_0372img_0332

Z kelnerskich ciekawostek jeszcze, w Foshan jest restauracja, gdzie kelnerki (modelki) obsługują i biegają golusieńkie. Wzbudza to wiele kontrowersji…

weirdnews2-221

 

 

Kuchnia koreańska

Rowerem

Chiński rower, okazał się wspaniałym umilaczem czasu. Uskuteczniam daleki wyprawy. To w jedną, to w druga stronę rzeki. Pojechałam zobaczyć nowy most i prowadzę baczne obserwacje Korei Północnej.

dscn3623

Ostatnio zrobiło się bardzo ciepło i mieszkańcy Dandong spędzają dużo czasu nad rzeka. Jak to w Chinach, nie dziwi nic! Zaczęli pływać w rzece, piorą dywany, kelnerzy myją ruszty z restauracji/ warzywa/ nawet samochody czy rowery…ogólnie w rzece robi się wszystko!

dscn3246dscn3249dscn3257

Po drugiej stronie też piorą, tylko pod czujnym okiem żołnierzy.

dscn3335

Dbam również o kondycję. Wybrałam się pierwszy raz na basen hmmm…kryty, publiczny basen. Chyba był to ostatni raz. Długo nie mogłam się pozbierać. W
życiu nie widziałam tylu nagich kobiet. O tym, że Chinki unikają depilacji była już kiedyś mowa. Nagość bym zniosła, ale kobiety się myły. Niektóre szorowały sobie np. plecy i inne części ciała. Zero intymności czy prywatności. Bylo jak najbardziej naturalne, ale nie dla mnie. Oprócz tego, mini spa: 2 łóżka i masujące nagie kobiety. Na koniec jeszcze Pani, która pilnowała porządku, chodziła za mną i wykrzykiwała, że mam ściągnąć najpierw ręcznik, a później strój. Nie dałam się!