Wzgórze bezkarnego leniuchowania

Nieopodal mojego mieszkania, znajduje się góra. Nie jest na liście atrakcji turystycznych, wielka szkoda. Choć z drugiej strony, lepiej. Można  cieszyć się cisza  i spokojem. Posłuchać śpiewu ptaków, podziwiać roślinność i widoki.

Można spotkać lokalnych  mieszkańców. Kilka razy na szczycie spotkałam Panią, która przychodzi i dzierga na drutach. Druga uprawia jogę, trzecia medytuje. Góra warta jest wspinaczki w słoneczne i bezchmurne dni. Ze szczytu rozciąga się piękny widok na miasto, morze i wyspę Tajwanu. Na zboczu znajdują się skaly  i ogromne kamienie, na których można bezkarnie poleniuchować i podziwiać widoki. Aktualnie jest to moje ulubione miejsce. Po prawie 2 miesiącach ulew i szarości, ponownie mogę się nim cieszyć… i w końcu wyszło słońce :)
Termometry zaczynaja pokazywać  30+ myślałam, ze nie bede potrzebowała parasolki nigdy więcej! Pierwszy raz w życiu użyłam jej, żeby ochronić się przed słońcem. W przedszkolu natomiast kolejna chińska ,,wspaniała” filozofia: odpalamy klimatyzacje i otwieramy wszystkie okna

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.