Nowy rok szkolny

Cieżko wrócić do huty, po wakacjach…przez pierwsze 2 tyg (całe szczęście!) nie dzieje się wiele i przychodzi około 10 dzieci.Taki raj, bo zostałam poinformowana na dzień dobry, że klasa się powiększy do 30.  Większość czasu spędzamy na dekorowaniu klasy. Co roku, zmienia się klasę i należy zrobić nowe dekoracje, zgodne z tematyką. W tym semestrze, mamy owady. Pomysł bardzo ciekawy. Każda klasa jest wyklejana żółtym papierem. W dekoracje angażowane są dzieci i rodzice. Późnej jest konkurs na najładniejsza klasę. Dyra wraz ze swoją świtą wybiera i wręcza nagrodę. W poprzednich latach była kasa. Nie wiem dokładnie ile.

Poza tym w klasie zmienił mi się partner na partnerkę. Jest cieżko, dziewczyna nie ma doświadczenia i nie mówi prawie po angielsku… Uwaga!!!została zatrudniona na stanowisko nauczyciela angielskiego nie mogli nikogo znaleźć, a ktoś musi być. Ważne, że obcokrajowa.
Już nawet nie chce mi się komentować, co tu się wyprawia.
Poza tym małe zmiany w mieszkaniu. Moja chińska żona postanowiła, podążać za mężem i wyprowadziła się do Shanghaju. Całe szczęście udało mi się dogadać z właścicielem i mogę zostać. Bardzo trudno było znaleźć druga osobę, gdy już straciłam nadzieję, spadła mi  z nieba kolejna Chinka ;)  do tego znajoma. W odróżnieniu od żony prowadzi aktywny tryb życia i prawie jej nie ma w domu.
Moja chińska żona zaskoczyła mnie stanem mieszkania jaki zastałam po powrocie…mega brud i syf. Jej już nie było oczywiście. Może taki zwyczaj?!  Gdy mieszkałyśmy razem nie było tego problemu. Nie było mnie przez ponad miesiąc i prawie go nie poznałam. Do tego, co bardzo mnie zdziwiło, zabrała wszystko co jej…oczywiście oprócz śmieci. Mając na myśli wszystko, chciałabym zaznaczyć, że były to nawet baterie od pilota czy zegara

1 Komentarz

  1. Moja mama ma tak samo w pracy… Tylko tematyka to zwykle „dom”,”ogród”, „zwierzaki” eh ta tworczosc przedszkolaków

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.