Poruszenie

Ostatnio spotkała mnie zabawna sytuacja… godna opisania

Wydarzenie miało miejsce na przystanku, podczas powrotu z pracy, do domu. W związku z remontami autobusy są opóźnione, korki i na prawdę nie chciało mi się czekać na autobus, który jedzie bezpośrednio do mnie. Postanowiłam, że się przesiądę. Zazwyczaj jadę autobusem o numerze 855. Tym razem wsiadłam do 856 i nagle słyszę krzyki: to nie Twój autobus! zły numer! Ogromne poruszenie na przystanku jedna Pani nawet złapała mnie za rękę mówię, że wiem. Ruch wstrzymany, kierowca krzyczy nie wiem co robić…wstyd mi trochę, bo wszyscy się gapią!

Rozpoznaje już ludzi na przystankach czy w autobusie… tylko jakoś rzadko ktoś zagada, czasami sie ktoś uśmiechnie i tyle. Nagle wielkie poruszenie. Poczułam się bardzo miło, że współtowarzysze czuwają bym wsiadła do dobrego autobusu… albo nie łamała rutyny

Możliwość komentowania jest wyłączona.